Forum MUZYKA 3-CIEGO UCHA Strona Główna MUZYKA 3-CIEGO UCHA
od awangardy rocka przez jazz, muzykę improwizowaną, avant folk po muzykę współczesną
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Godne uwagi płyty A.D. 2011

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum MUZYKA 3-CIEGO UCHA Strona Główna -> dyskusje o muzyce
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
post.swan
admin


Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 302
Przeczytał: 5 tematów

Skąd: z ruin

PostWysłany: Wto 11:10, 07 Lut 2012    Temat postu: Godne uwagi płyty A.D. 2011

Było już o płycie:

Matana Roberts - Coin Coin Chapter One: Gens de couleur libres

w jednym z sąsiednich wątków:
http://www.3ucho.fora.pl/dyskusje-o-muzyce,3/jazz-moze-jeszcze-zyja-tacy-co-sluchaja,252-180.html#7072

Znacie, polecacie coś więcej z płyt wydanych w ubiegłym roku?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
post.swan
admin


Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 302
Przeczytał: 5 tematów

Skąd: z ruin

PostWysłany: Wto 13:54, 07 Lut 2012    Temat postu:



PRIMUS - Green Naugahyde

Bardzo udany comeback PRIMUSA. Z jednej strony sporo z klimatów i skojarzeń z "Pork Soda", czy "Sailing The Seas Of Cheese", ale z drugiej powiew świeżości i werwa. Les Claypool po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzem sztuki miksowania genialnych dźwięków wydobywanych z gitary basowej i groteskowego, prześmiewczego wokalu.



Ostatnio zmieniony przez post.swan dnia Śro 13:59, 08 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ArtS.
domownik


Dołączył: 15 Lis 2005
Posty: 394
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 0:15, 08 Lut 2012    Temat postu:

KABOOM KARAVAN - BARRA, BARRA

http://www.youtube.com/watch?v=SpsXqoHMxNU&feature=related

Mroczny free-psych-folk-cośtam. Tak naprawdę poza jazzem słuchałem raczej mało 3-cio usznej muzyki, ale mam wrażenie, że ta płyta pasuje idealnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dong
rozmowny


Dołączył: 03 Lut 2012
Posty: 65
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 8:57, 08 Lut 2012    Temat postu:

ArtS. napisał:
(...) Tak naprawdę poza jazzem słuchałem raczej mało 3-cio usznej muzyki, ale mam wrażenie, że ta płyta pasuje idealnie.

Ależ nie ograniczajmy się. Smile

Przecież muzyka 3-ciego ucha to ta muzyka, której słuchają 3-uszni, gdy mają ochotę na muzykę 3-ciego ucha. Wink

Niestety ja do niniejszego wątku będę w stanie wnieść wkład własny pewnie za parę lat. Praktycznie nie słucham nowości - wolę, aż swoje "odleżą"... Embarassed
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bednaar
rozkręcam się


Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź

PostWysłany: Śro 10:03, 08 Lut 2012    Temat postu:

Tez raczej mało tu wniosę (poza Mataną Roberts nie znam innych nowości) - jakoś dziwnie się składa, że zwykle trafiam na płyty niepierwszej świeżości Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
post.swan
admin


Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 302
Przeczytał: 5 tematów

Skąd: z ruin

PostWysłany: Śro 10:38, 08 Lut 2012    Temat postu:



Nils Petter Molvær - Baboon Moon

Ostatni, najciekawszy chyba od czasu NP3 album Molværa. Sporo melancholijnych, nieco ambientowych klimatów. Mocna rzecz!

http://www.youtube.com/watch?v=sYAwLMaREp0
http://www.youtube.com/watch?v=R1t5fUvmSM4

Samo instrumentarium daje wiele do myślenia:

Nils Petter Molvær - Trumpet [Electric And Acoustic Trumpet], Voice [Voices], Loops, Synthesizer [Bass Synth]

Erland Dahlen - Drums, Percussion [Log Drum], Steel Drums, Metallophone [Metal Percussion], Omnichord, Saw [Singing Saw], Vocals, Harmonium, Bells, Shaker [Candybox Shaker]

Stian Westerhus - Electric Guitar, Acoustic Guitar, Guitar [Baritone Guitars], Synthesizer [Analog Synth], Percussion [Hand Percussion], Performer [Fakezither, Studer A80, Otari Mx5050b, Roland Re-201, Hiwatt Tape Echo, Beaten Pianoframe And Too Many Pedals], Vocals, Upright Piano [Prepared Upright Piano], Harmonium


Ostatnio zmieniony przez post.swan dnia Śro 11:29, 08 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
post.swan
admin


Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 302
Przeczytał: 5 tematów

Skąd: z ruin

PostWysłany: Śro 13:52, 08 Lut 2012    Temat postu:



Tim Hecker - Ravedeath, 1972

Written Winter 2010 in Montreal and Banff. Recorded July 21, 2010 at Fríkirkjan Church, Reykjavík, Iceland. Written for computer, pipe organ, synthesizer, piano, microphone and guitar amp feedback.

Trudno przejść obojętnie obok tego wydawnictwa. Jest chwalone w wielu miejscach, uznawane nawet czasem za album roku. Mnie podoba się głównie ze względu na wykreowane przez autora niespokojne, melancholijne klimaty. Wielka tu zasługa zastosowanego przez Heckera instrumentarium. Partie fortepianu i organów sprawiają, że muzyka ta nie daje się zakwalifikować jako kolejny, typowy twór spod znaku ambient. Zdjęcie z okładki obrazuje happening wykonany przez amerykańskich studentów w 1972 r. Podobno pianino było zepsute Wink.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dong
rozmowny


Dołączył: 03 Lut 2012
Posty: 65
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 14:06, 08 Lut 2012    Temat postu:

post.swan napisał:
(...) Zdjęcie z okładki obrazuje happening wykonany przez amerykańskich studentów w 1972 r. Podobno pianino było zepsute Wink.

I trafili kogoś? ;-P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
post.swan
admin


Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 302
Przeczytał: 5 tematów

Skąd: z ruin

PostWysłany: Śro 14:23, 08 Lut 2012    Temat postu:

Wrażenie byłoby lepsze, gdyby z pianina wylewała się gorąca smoła Twisted Evil
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gabryś
na razie małomówny i nieśmiały;)


Dołączył: 23 Maj 2010
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 22:38, 08 Lut 2012    Temat postu:

Tim Berne - insomania , kawał muzy tu zajawka ;

http://www.youtube.com/watch?v=wMAQKgB-zNU

Wałkuję na zmianę z Marc Ducret - Le sens de la marche , - nie wiem czy było o tej płycie . Co prawda nie jest z 2011 ale nie mogę się odkleić od niej. Tu zajawka ;

http://www.youtube.com/watch?v=nwwm6A7m7mU
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
post.swan
admin


Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 302
Przeczytał: 5 tematów

Skąd: z ruin

PostWysłany: Śro 23:14, 08 Lut 2012    Temat postu:

gabryś napisał:
Tim Berne - insomania , kawał muzy...

Wyguglałem, że to nagrania z 1997, ale wydane dopiero w 2011.
Fajna okładka:

Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ArtS.
domownik


Dołączył: 15 Lis 2005
Posty: 394
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 0:39, 09 Lut 2012    Temat postu:

Ja się przy tym Molvaerze strasznie wynudziłem i po dwóch razach dałem sobie spokój. Hecker na trochę moją uwagę przykuł, ale i tak najchętniej wracam do "Harmony...".

Tak piszę, żeby nie było, że tu tylko polecamy i się zachwycamy. Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
post.swan
admin


Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 302
Przeczytał: 5 tematów

Skąd: z ruin

PostWysłany: Czw 10:10, 09 Lut 2012    Temat postu:

ArtS. napisał:
Ja się przy tym Molvaerze strasznie wynudziłem i po dwóch razach dałem sobie spokój.

Serio? A mnie ta ostatnia płyta na tle dwóch poprzednich wydaje się naprawdę dobra. Ma specyficzny klimat i jest bardzo spójna. Jednak moim ulubionym albumem Molvaera wciąż pozostaje koncertowy Streamer zawierający materiał z Solid Ether i NP3. Osławiony Khmer jest na 2-gim miejscu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dong
rozmowny


Dołączył: 03 Lut 2012
Posty: 65
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 15:45, 09 Lut 2012    Temat postu:

A mogą być wznowienia?

W ubr. ukazała się (wreszcie!) wersja CD poniższej pozycji:

Joëlle Léandre – Les Douzes Sons (Nato)

Oryginalne LP nagrane w 1983 roku. Współczechowa improwizacja / awangarda, trochę szansonu + dużo humoru. Fantastyczna mieszanka, i to live.

Annick Nozati - głos,
Irène Schweizer - fortepian
Barre Phillips - kontrabas
George Lewis - puzon
Derek Bailey - gitara
Ernst Reijseger - wiolonczela
Miss Biscotte - szczekanie

Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
post.swan
admin


Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 302
Przeczytał: 5 tematów

Skąd: z ruin

PostWysłany: Czw 16:15, 09 Lut 2012    Temat postu:

Wznowienia? Jak najbardziej! W przeciwnym wypadku wątek za chwilę zdechnie Smile.

dong napisał:
Współczechowa improwizacja / awangarda, trochę szansonu + dużo humoru.

Trochę się to kłóci z okładką Wink. Kolejny dowód na tezę: nie oceniaj płyt po okładce.

A czy Miss Biscotte to piesek (znaczy suczka)? Jaka rasa? Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dong
rozmowny


Dołączył: 03 Lut 2012
Posty: 65
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 17:25, 09 Lut 2012    Temat postu:

post.swan napisał:
A czy Miss Biscotte to piesek (znaczy suczka)? Jaka rasa? Wink

Rasy niestety nie znam. Embarassed Na płycie psinka występuje w zabawnym [EDYTA:] kwartecie z Leandre, Phillipsem i Lewisem:
[link widoczny dla zalogowanych]

A z Lewisem Joëlle nagrała nie tak dawno temu inną godną polecenia płytę (też rejestracja live, z Vision Festival w NY 2008):



Ostatnio zmieniony przez dong dnia Czw 17:33, 09 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zjaryz
rozkręcam się


Dołączył: 07 Lut 2012
Posty: 29
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 22:21, 09 Lut 2012    Temat postu: Re: Godne uwagi płyty A.D. 2011

post.swan napisał:
Było już o płycie:

Matana Roberts - Coin Coin Chapter One: Gens de couleur libres

w jednym z sąsiednich wątków:
http://www.3ucho.fora.pl/dyskusje-o-muzyce,3/jazz-moze-jeszcze-zyja-tacy-co-sluchaja,252-180.html#7072

Znacie, polecacie coś więcej z płyt wydanych w ubiegłym roku?

Potwierdzam. Świetny album.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zjaryz
rozkręcam się


Dołączył: 07 Lut 2012
Posty: 29
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 0:44, 10 Lut 2012    Temat postu:



The Royal Improvisers Orchestra - Live at the Bimhuis

Eksperymantalny big band z Holandii.

skład:
Marcos Baggiani-drums & percussion
John Dikeman-sax
Alfredo Genovesi-guitar
Yedo Gibson-sax, clarinet
Jose Gomes-baroque bassoon
Marie Guilleray-voice
James Hewitt-baroque violin
Onno Govaert-drums
Oscar Jan Hoogland-piano
Ofir Klemperer-computer
Renato Meganha Ferreira-bass and sax
Felicity Provan-trumpet
Sandra Pujols-voice
Mikael Szafirowski-guitar

Exclamation Świetne nagranie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ArtS.
domownik


Dołączył: 15 Lis 2005
Posty: 394
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią 1:07, 10 Lut 2012    Temat postu:

post.swan napisał:
Serio? A mnie ta ostatnia płyta na tle dwóch poprzednich wydaje się naprawdę dobra. Ma specyficzny klimat i jest bardzo spójna.


Na tle dwóch poprzednich to może... ale musiały być strasznie miałkie, bo nic z nich nie pamiętam, choć wiem, że przesłuchałem. Na koncercie Molvaera sam niegdyś nieźle się bawiłem, więc mogę zrozumieć entuzjazm dla tego wydania jego muzyki, ale w nagraniach studyjnych od dłuższego czasu nic dla siebie nie znajduję. Brzmienia, po które sięga wydają mi się banalne i wtórne, a kompozycyjnie jest najwyżej poprawnie. Cholera, chyba właśnie sobie uświadomiłem, że drogi moja i Molvaera powinny się definitywnie rozejść.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
post.swan
admin


Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 302
Przeczytał: 5 tematów

Skąd: z ruin

PostWysłany: Pią 10:47, 10 Lut 2012    Temat postu:

ArtS. napisał:
Na koncercie Molvaera sam niegdyś nieźle się bawiłem ...

Ale to chyba nie Ty tańczyłeś wtedy w Królikarni? Wink

Cytat:
Cholera, chyba właśnie sobie uświadomiłem, że drogi moja i Molvaera powinny się definitywnie rozejść.

Ależ nie bądź taki surowy dla siebie i dla niego Wink.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ArtS.
domownik


Dołączył: 15 Lis 2005
Posty: 394
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią 15:18, 10 Lut 2012    Temat postu:

Aż tak dobrze się nie bawiłem. Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zjaryz
rozkręcam się


Dołączył: 07 Lut 2012
Posty: 29
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 22:44, 12 Lut 2012    Temat postu:



Peter Evans/Nat Wooley - "High society"

Trąbowo elektroniczny duet. Świetny materiał.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alek
na razie małomówny i nieśmiały;)


Dołączył: 10 Lut 2012
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon 18:34, 13 Lut 2012    Temat postu:

David Andree - In Steams

Ambient w starym, Enowskim stylu, zupełnie nieodkrywczy, a jakże przyjemny i kojący. Płyta zupełnie inna od coraz bardziej idącego w noisy i drołny Tima Heckera, jednak w 2011 w kategorii ambient stawiam je na równi. Poza tym ostro hypsterska, bo oficjalnie wydana wyłącznie na kasetach Wink

Peaking Lights - 936
Świetny, transowy neopsychodelik. Okładka (której nie mogę wstawić, bo to mój pierwszy post) dobrze odzwierciedla zawartość.

Contemporary Noise Quintet - Ghostwriter's Joke
Wiadomo, koncertowo i warsztatowo na bardzo wysokim poziomie, płyta w całości może nie idealna, ale pare solidnych kompozycji udało im się nagrać.

Peter Evans Quintet - Ghosts
Megaintensywny avant-jazz z bardzo przestrzennym brzmieniem. Evans nie przekroczył jeszcze trzydziestki, a już spokojnie można go stawiać w czołówce współczesnych trębaczy jazzowych.

Shabazz Palaces - Black Up
Ostro pojechany, eksperymentalny hip hop. Nie znam się na tym gatunku, ale wydaje się nawet nie być specjalnie wtórny, co teraz rzadkie.

Tak w ogóle to witam wszystkich . Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dymu
na razie małomówny i nieśmiały;)


Dołączył: 09 Lut 2012
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: sudety

PostWysłany: Pon 19:15, 13 Lut 2012    Temat postu:

A Hera?
Nasza Hera!
Where My Complete Beloved Is jest wyśmienita. Gdzieś pomiędzy wytrawną frytą a folklorem. Trombity, tampura, rosyjskie śpiewy kontra Zimpel z kompanami.

ps. Alek, dzięki za tropy. Dwie znam, więc pozostałe pewnie też dobre.


Ostatnio zmieniony przez dymu dnia Pon 19:16, 13 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
post.swan
admin


Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 302
Przeczytał: 5 tematów

Skąd: z ruin

PostWysłany: Wto 20:56, 14 Lut 2012    Temat postu:

dymu napisał:
A Hera?
Nasza Hera!
Where My Complete Beloved Is jest wyśmienita. Gdzieś pomiędzy wytrawną frytą a folklorem. Trombity, tampura, rosyjskie śpiewy kontra Zimpel z kompanami.

No właśnie, nasza Hera ... temat przeze mnie zupełnie zaniedbany Embarassed . Muszę dorwać tą płytę. Czytałem na stronie multikulti.com, że poprzednia, debiutancka również świetna.
Znalazłem ich koncert na tubie:
http://www.youtube.com/watch?v=OXeN3efPArQ
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ArtS.
domownik


Dołączył: 15 Lis 2005
Posty: 394
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 22:26, 14 Lut 2012    Temat postu:

Obie Hery bardzo dobre. Dwukrotnie umieszczałem je w moich top10, choć raczej za każdym razem w drugiej połowie dziesiątki, ale niewątpliwie warto.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
post.swan
admin


Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 302
Przeczytał: 5 tematów

Skąd: z ruin

PostWysłany: Czw 21:12, 23 Lut 2012    Temat postu:



Harriet Tubman - Ascension (2011)

Brandon Ross i Melvin Gibbs postanowili po raz kolejny wskrzesić projekt sygnowany imieniem i nazwiskiem amerykańskiej, czarnoskórej bojowniczki Harriet Tubman. Zeszłoroczny album nie przypadkowo nosi tytuł Ascension. Jego inspiracją było znane dzieło Coltrane'a z 1965 r. Nie należy jednak spodziewać się stricte ducha ścieżki free, którą Trane podążał w końcowej fazie swojego życia. Inspiracją Harrietów pozostaje tylko kolektywna, swobodna improwizacja. Użyte środki wyrazu i brzmienie double trio, w którym mamy dwóch dj-ów od samego początku odzierają ze złudzeń, iż spodziewać możemy się koltrejnowskich klimatów. Szkielet albumu tworzy odjechany, nasączony elektroniką groove, momentami nawiązujący do estetyki elektrycznego Davisa z lat 70-tych, by w kulminacyjnych momentach przekształcić się w zbiorowe frytowe improwizacje.
Ja to kupuję bez zastrzeżeń i odnajduję, pomimo oczywistych inspiracji starymi ikonami, sporo nowej jakości.
W zeszłym roku wystąpili z tym programem w sopockim klubie Sfinks. Niestety, nie udało mi się zebrać aby tam być.
--------------
Track Listing: Ascension; Ritual Rubbin'; Down Shift / Ascension; Night Master / Ascension; Ascension; Stellar Attraction; Probe; Sideral Flux; Plasmaroid; Widely Known.

Personnel: Brandon Ross: guitar; Melvin Gibbs: bass; JT Lewis: drums; Ron Miles: trumpet; DJ Logic: turntables; DJ Singe: turntables.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bronson
rozkręcam się


Dołączył: 12 Lut 2012
Posty: 39
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 21:48, 23 Lut 2012    Temat postu:

Portico Quartet - Portico Quartet. Szczerze to się zawiodłęm na tej ich nowej płycie, Wcześniejsze zdecydowanie bardziej do mnie trafiają bez tej elektronicznej otoczki niczym John Zorn z all we can do is enjoy the ride. Ta płyta jak dla mnie jest raczej ciekawostką niż obowiązkową pozycją jak choćby ich Isla.

Ostatnio zmieniony przez Bronson dnia Czw 21:49, 23 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
post.swan
admin


Dołączył: 11 Wrz 2006
Posty: 302
Przeczytał: 5 tematów

Skąd: z ruin

PostWysłany: Czw 14:07, 01 Mar 2012    Temat postu:



Faust - Something Dirty

Jak najbardziej godna uwagi pozycja, choć w "alternatywnym" (znaczy zupełnie innym) składzie niż poprzednia Faust Is Last. Przypuszczam, że Peron i Diermaier pozazdrościli koledze Irmlerowi kreatywności i postanowili trochę podwyższyć pułap swoich lotów. Mam jedynie zastrzeżenie do utworu Dampfauslass 1, który jest jakby żywcem wyjęty z wczesnych płyty Cabaret Voltaire. Jednak na całej płycie dominują dużo bardziej oryginalne kompozycje, brzmienia i brudnawe klimaty godne marki Faust.



[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez post.swan dnia Czw 14:08, 01 Mar 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum MUZYKA 3-CIEGO UCHA Strona Główna -> dyskusje o muzyce Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin